, ksiazka kajtkowe przygody 

ksiazka kajtkowe przygody

tekstowisko

Temat: Lektury
Lektury
Jetsem dopierom w 3 klasie podstawówki a już nie chce mi się czytać lektur.A
zresztą ja ich nie czytałem ani razu czytała mi je mama D; Aż pewego razu nc
nie rozumiałem z lektury Kajtkowe Przygody. Ni eiwem czy Kownacka miała zły
gust czy powinna iść do wariatkowa.Była ta książka tak głupia jak nie wiem
co.Dobrze żę rok temu nie czytaliśmy Karolci ani Doktor jakiś tam i jego
zwierzęta.Nowyplus to tożę nie czytaliśmy nic w pierwszej klasie.Jeśli
chcecie napiać co mnie dopiero czeka( tylko dla starszych lub kujonów) lub
co sądzicie o Karolci czy Dzieciach z Bullerbyn (bardzo fajna lektura) lub
świata traktorów,kopania ziemniaków czyli........... Kajtkowe
Przygody.Pozdrawiam ze spóźnionymi życzeniami Noworocznymi i
Bożonarodzeniowymi i mam nadfzieję żę Sylwek się udał nawet jeśli
czytaliście Pana Tadeusza czy W ustyni i w puszczy.Miłego czytania letur
życzy:

Woj.Paw.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,151,9975177,9975177,Lektury.html



Temat: pokolenie bez literatury...?
> Myślę że dużą rolę odgrywa tu wychowanie.

A może predyspozycje psychiczne? Mnie nikt specjalnie do czytania nie zachęcał,
ale kiedy już sięgnęłam po pierwszą, drugą, trzecią... książkę, odkryłam w tym
niesamowitą przyjemność. Ja też jestem (a raczej byłam, hurra!) tegoroczną
maturzystką, no i w sumie również zauważam, że ludzie nie pałają przeważnie
namiętnością do słowa pisanego. Ale nie dramatyzujmy. Czytelnicy znajdą się
zawsze, bo wynika to z charakteru pewnej części ludzkości ;).

Swoją drogą, lektury szkolne też nie są tu bez winy. Moja 10-letnia siostra
miała niedawno czytać "Kajtkowe przygody". Ja bardzo przepraszam, ale katowanie
dzieci czymś takim powinno być karalne.



Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,151,25008191,25008191,pokolenie_bez_literatury_.html


Temat: zróbmy własny kanon lektur szkolnych!
jezeli chodzi o nowa podstawowke to, pomijajac pozytywistyczne nowele z
serii "biedne i chore dzieci maja gorzej", raczej zrezygnowalbym z takich
smetow typu KAJTKOWE PRZYGODY. Dla dzieciakow opowiesci o kiszeniu kapusty
metoda tradycyjna to raczej totalna abstrakcja ;)

z polskich tytulow na pewno powinna byc tam KAROLCIA Marii Kruger i OTO JEST
KASIA Jaworczakowej - te ksiazki zupelnie sie nie zestarzaly. rowniez mozna
zostawic ROGASIA Z DOLINY ROZTOKI, bo to jednak mila ksiazeczka, ktora uczy
dzieci szacunku do przyrody
co najmniej pol dorobku Astrid Lindgren ;)
ktorys z lzejszych tomow Muminkow (bo dzieciom bym jednak nie polecal tomow
DOLINA MUMINKOW W LISTOPADZIE, czy TATUS MUMINKOW I MORZE. one sa raczej dla
doroslych)
DOKTOR DOOLITTLE Loftinga
oczywiscie Harry'ego Pottera, bo jak mus to mus ;) ale na zasadzie czegos
lepszego literacko rowniez KRONIKI NARNIJSKIE Lewisa, a przynajmniej jeden tom
zaryzykowalbym tez probke czarnego humoru w wykonaniu Lemony'ego Snicketa, ale
to juz tak w 4 - 5 klasie
cos Roalda Dahla, ktory w Polsce jest malo znany, a to przeciez dziecieca
klasyka

nie wiem czy sa u nas na rynku dobre ksiazki integracyjne, zarowno takie, ktore
ucza szacunku dla roznic kulturowych, jak i takie o dzieciach
niepelnosprawnych. jezeli nie ma, to powinny sie pojawic

zastanawiam sie nad tymi wszystkimi bajeczkami typu Fredro, Mickiewicz
nie wiem czy to jeszcze bawi dzisiejsze dzieciaki. moze lepiej byloby dac
wiecej bajek z roznych kregow kulturowych
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,151,25104466,25104466,zrobmy_wlasny_kanon_lektur_szkolnych_.html


Temat: Czy znacie książkę podobną do "Dzieci z Bullerbyn?
W klimacie "Dzieci..." to trudno, ale ja w tym wieku i nastroju zaczytywałam
się w książkach Edith Nesbit "Pięcioro dzieci i coś" i jeszcze chyba trzech
innych, "Latający dywan" chyba, trzeciej nie pamiętam, niestety, a od swojej
półki z tymi książkami w domu jestem kawałek jakiś.
A "Mała księżniczka"? Wydawała mi się może... nieco kiczowata, ale jeśli, to
mimo wszystko kicz w dobrym gatunku, klasyka, w każdym razie.
No a "Dzieci z Leszczynowej górki"? Czytam moim chłopcom, trochę miejscami
archaiczne (choćby to - "mamie jest Marysia"...), ale grupa dzieci - jest.
A "Bułeczka"? Tę książkę z dzieciństwa wspominam cuuudnie, a ostatnio nabyłam
cały stosik takich wspominajek, które mi się w pomroce dziejów zagubiły:) i
połknęłam jednym tchem. Ona jest chyba "dziewczynkowa". Choć stosunki rodzice-
dzieci były, oj były, kiedyś przedziwne...
My czytamy teraz jeszcze "Rogas z Doliny Roztoki" i "Kajtkowe Przygody", bo
mamę wzięło na takie "domowe" klimaty, kiszenie kapusty, dużo dzieci, o...
Pięciolatek słucha szczęśliwy, trzyipółlatek z filozoficzną lekką nudą, bo jest
przy tym asortymencie na przyczepkę. Dla sześciolatki w sam raz.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,16375,37461828,37461828,Czy_znacie_ksiazke_podobna_do_Dzieci_z_Bullerbyn_.html


Temat: "Wędrówki Pyzy" - pytanie
Pyza to jedno z moich wyrażniejszych ( pozytywnych) wspomnień z wczesnego
dzieciństwa:) Od dawna polowałam na nią w antykwariatach i targach staroci i
bardzo sie ucieszyłam, że NK wznowiła te ksiazeczkę. Pewnie kupiłabym ją od
razu, jak sie ukazała, ale cena mnie powstrzymywała, pomyslałam, że poszukam
taniej na allegro, a tymczasem wypozyczę z biblioteki. Wypozyczyłam, i juz
wiem, że raczej nie kupię- Julka wyraznie znudzona odmówiła słuchania (
przeczytałam jej jakies 3/4 książki). Piszę raczej- bo gdybym upolowała w
jakiejś szczególnie przystepnej cenie, to kupiłabym dla ilustracji:))
Co do ksiażek z mojego dzieciństwa- przytstopowałam ostatnio z kupowaniem,
szczególnie tych "młodzieżowych", własnie z obawy, że się nie sprawdzą:) Te dla
młodszych w większosci się sprawdzają- ukochane "Dzieci z Bullerbyn" stały sie
ulubioną ksiązka moich dzieci, "Mikołajek" smieszy je tak samo jak mnie, Jaś ,
podobnie jak ja lubi wszelkie mity, klechdy i podania:)). No, może z Marią
Kownacką nam topornie idzie- ja lubiłam "Plastusiowy pamiętnik" i "Kajtkowe
przygody" ,dla moich dzieci, jak widzę, te pozycje sa nieco archaiczne:)

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,16375,49257848,49257848,_Wedrowki_Pyzy_pytanie.html


Temat: książki ekologiczne
Znalazłam na aukcji takie ksiązki o zwierzetach (a więc i ekologiczne;-)):
Jan Edward Kucharski – Piotruś szuka przyjaciela, Wyd. Czytelnik, r. wyd. 1977
Ludwika Woźnicka – Czarka, Wyd. Nasza Księgarnia, r. wyd. 1984, oprawa miękka
Maria Kownacka – Kajtkowe przygody, Wyd. Nasza Księgarnia, r. wyd. 1988, oprawa
miękka
Nora Argunowa – Piosenka kataryniarza. Opowiadania o zwierzętach, Krajowa
Agencja Wydawnicza, r. wyd. 1977, oprawa miękka
Cecylia Lewandowska – Bogatki z jabłoniowej dziupli, Wyd. Nasza Księgarnia, r.
wyd. 1987, oprawa miękka
Jan Jerzy Karpiński – Z puszcz i lasów, Państwowe Zakłady Wydawnictw Szkolnych,
r. wyd. 1967, oprawa twarda
Hanna Zdzitowiecka – W lesie, Wyd. Nasza Księgarnia, r. wyd. 1953, oprawa
twarda introligatorska
Maria Kownacka – Rogaś z Doliny Roztoki, Wyd. Nasza Księgarnia, r. wyd. 1975,
oprawa miękka

Czy oprócz Kownackiej te nazwiska Wam cos mówią? Ja znam serię o Czarce -
panterze, która miała być małym kotkiem, i jej opiekunce Irce. Zaczytywałam sie
tą seria tak w 4-5 klasie podstawówki, ale nie gwarantuję, że przetrwała próbę
czasu;-)

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,16375,65895384,65895384,ksiazki_ekologiczne.html


Temat: A czy jest jakaś książka której nie lubicie?
Dopisuję się do tych, co nie lubili Muminków w dzieciństwie. Ale większość
książek, które wymieniłyście, mi się podobała. Np. "Mio mój Mio" przeczytałam
dopiero jako dorosła i byłam poruszona. Teraz nudzą mnie "Kajtkowe przygody", a
już w ogóle nie wyobrażam sobie, jak dam radę przeczytać Emilce "Kubusia
Puchatka", bo tam są okruuutnie dłuuugie rozdziały.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,16375,56849837,56849837,A_czy_jest_jakas_ksiazka_ktorej_nie_lubicie_.html


Temat: Piwnica moich teściów
Piwnica moich teściów
Przedwczoraj zaktualizowałam sobie konto i powróciłam na łono forum o
książkach. Może mnie jeszcze pamiętacie. Musiałam się w tym czasie dogadać z
moją trzecią ciążą, która bardzo mi się dała we znaki i na koniec jesieni oraz
początek zimy wpakowała mnie do szpitala. Ale jestem i chciałam się pochwalić,
że ostatnio spotkało mnie coś miłego - w piwnicy moich teściów znalazł się
olbrzymi karton książek dla dzieci kupowanych gdzieś w 1 połowie lat 80, czyli
w moim pierwszym okresie czytelnictwa. Odnalazłam i mogłam dać córkom książki
mojego dzieciństwa. Dla was to pewnie nic szczególnego, bo macie te tytuły w
swoich księgozbiorach, ale z mojego dzieciństwa, nie zachowało się prawie nic,
rodzice powydawali dalszej rodzinie, gdy tylko podrosłam.
Julka w czasie ferii mogła przeczytać "Kajtkowe przygody", "Puc, Bursztyn i
goście", "Kukuryku na ręczniku", "Czarkę", "Wakacyjną przygodę" i wiele
innych, Emilce czytam "Szewczyka Dratewkę" i "Wesołe przedszkole" Kownackiej,
wszystko z miłymi memu oku, bo znajomymi od lat ilustracjami. Wielki karton
nadal czeka na spenetrowanie do dna, jest co czytać do wiosny :-).
To jeszcze tylko bym chciała, aby ktoś gdzieś znalazł dla mnie książkę
"chłopiec z cyrku", której autora nie pamiętam.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,16375,56885219,56885219,Piwnica_moich_tesciow.html


Temat: Komunia Sw.-dziwna sprawa?
Lancuszek lancuszkowi nie rowny, mozna kupic cieniutki za 70 zl i mozna
grubszy za wiecej, chrzestna nie kupuje raczej tego za 70zl, ale ty dla obcego
dziecka mozesz kupic. Nie wiem czy cos z kanonu ksiazek dla dzieci, troche
dziwny prezent komunijny. Moze bardziej jakas edukacyjna ksiazke, taka, ktora
mu sie do szkoly przyda. Albo zwiazana z ta uroczystoscia, literature
koscielna, chyba lepsze to niz "Kajtkowe przygody" jako prezent, albo "Kubus
Puchatek", to mi jakos nie pasuje do takiej uroczystosci.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,29,23246499,23246499,Komunia_Sw_dziwna_sprawa_.html


Temat: Co czytacie pięciolatkom?
A ja dołożę jeszcze serię o Muminkach Tove Jansson (9 książek), może Pinokio C. Collodi, Kajtkowe przygody Marii Kownackiej, Przygody Filonka Bezogonka Gosta Kuntsson. Jak przejrzę półkę to jeszcze coś dopiszę, a i jeszcze Dzieci z Leszczynowej Górki M. Konopnickiej. Oczywiście prawie wszystko . Lindgren, do Dzieci z Ulicy...należt dodać jeszcze Lottę z Ulicy Awanturników, A Pippi ma 3 części: Pippi Pończoszzanka, Pippi wczodzi na pokład i Pippi na południowym Pacyfiku. i na gorąco - to jeszcze seria o Misiu Uszatku Cz. Janczarskiego też 3 czy 4 pozycje. Pozdrawiam Mema
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,576,5083645,5083645,Co_czytacie_pieciolatkom_.html


Temat: Lektury szkolne-od kiedy?
Mój synek w I klasie do samodzielnego czytania miał "Kajtkowe
przygody". Sam przeczytał wg nauczycielki zapamiętał mnóstwo
szczegółów. To dopiero był archaizm. Dziwi mnie w tym kontekście to
co piszecie o "Pucu" bo była to jedna z ulubionych książek mojego
dzieciństwa. Czytałam ją mnóstwo razy i recytowałam, ku uciesze
rodziców, obszerne fragmenty. Aktualnie (II klasa) syn czyta Kubusia
Puchatka. Po parę stron przed spaniem w łóżku. Jest to książka dla
młodszych dzieci i wspólnie czytaliśmy ją parę lat temu. Myślę, że
syn wrócił do niej z przyjemnością. Mam jednak nadzieję, że lektur
nie będzie za dużo aby mógł poczytać coś wg własnego wyboru a nie
tylko "literaturę narzuconą".
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,46,85384992,85384992,Lektury_szkolne_od_kiedy_.html


Temat: nauka dziecka 7 letniego czytania
Jakoś tak mi się wydaje, że taraz większość dzieci nie chce czytać, niestety.
Spróbujcie poczytać sami jakąś fajną książkę i nalegać żeby dziecko czytało
samo dalej. Nie ma co w tym wieku szaleć z dyslekcją (osobiście sądzę, że skala
problemu jest przesadzona, a zamiast poćwiczyć z dzieckiem część rodziców po
prostu bierze zaświadczenie i uważa że ma z głowy, bo w szkole się nie będą
czepiać). Moje też nie chciało czytać, zresztą trudno o fajne książki dla
dzieci, lektury szkolne to obraz nędzy i rozpaczy, tzn. przynajmniej u mojej
córki przez pierwsze 3 lata szkoły dzieci miały przeczytać "Kajtkowe przygody" -
bez żadnego wprowadzenia typu "jak to dawniej bywało", a efektem było to, że
moje dziecko co chwilę przychodziło z pytaniami "co to jest międlenie lnu" i
zniechęcone, bo w co drugim zdaniu było jakieś (dla niej) archaiczne i
niezrozumiałe słowo. Mojemu dziecku było ciężko składać literki w słowa, choć
alfabet znała perfect, pomógł pomysł z "doklejaniem" jednej głoski do drugiej.
Kiedyś czytania uczyło się sylabami (tzn. dzieci uczyły się składać wyrazy z
całych sylab) - i według mnie było to o niebo lepsze. Moja córka z własnej i
nieprzymuszonej woli przeczytała dopiero Harrego Pottera... A teraz namawiam ją
na czytanie z tego prostego powodu, że robiła potworne błędy ortograficzne, a
od kiedy więcej czyta, ortografia poprawiła się o niebo.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,46,5764127,5764127,nauka_dziecka_7_letniego_czytania.html


Temat: Zapomniane książki dla dzieci
Hej,Martolka!To nie " 4 łapy", ale...
Książka nosi tytuł"Drobne ustroje",a autorką jest Maria Zientarowa( czyli Mira
Michałowska ,ta od " Z kuchni i od frontu").Pisała najpierw cotygodniowe
felietony o swych dzieciach,a potem wydano jej to jako ksiażkę.Ja mam
egzemplarz z ilustracjami Zbigniewa Lengrena .Uwaga! Pytajcie w
bibliotekach,bo były wznowienia!
"Rogaś z Doliny Roztoki "- napisany został przez Marię Kownacką.Podobała mi
się też jej "Szkoła nad obłokami" i " Kajtkowe przygody", a "Dzieci z
Leszczynowej Górki" (takie polskie "Dzieci z Bullerbyn") czytałam wiele,bardzo
wiele razy.Do dziś pamiętam rymowane tytuły rozdziałów np."Ewa lalkom śpiewa"
czy"Dalej ,łebki, do przyczepki"
"O szczęśliwym chłopcu " napisała Helena Bobińska .Mam bardzo stary
egzemplarz tej książki ,wznowień chyba nie było.Jej inna książka "Lipniacy"
była w latach pięćdziesiatych szkolna lekturą .

"Za trzydziewiątą rzeką" (ilustrował Ludwik Maciąg) i "Za górami, za
lasami"(ilustrował J.M.Szancer) - to zbiór PRZEPIĘKNYCH baśni polskich Janiny
Porazińskiej.Ja mam wydanie "NK" z 1956 roku, z serii "Biblioteka
Płomyczka".Papier gazetowy,ale co za baśnie! I ,co najdziwniejsze, choć wiele w
nich wyrażeń gwarowych ,oczytane dzieci współczesne
świetnie je odbierają,Moje przepadają za "Olbrzymoludami","Ptakiem Cezariuszem"
i "Pasterzem tysiąca zajęcy".A ze zbioru "Za górami,za lasami" najczęsciej
wybierają "Owczaryszka", "O dwunastu miesiącach" i "Czarodziejska księgę".

Acha!W swoim poprzednim poście pomyliłam autora."Cudowne okulary " napisała
Lucyna Krzemieniecka,a nie Ewa Szelburg-Zarembina.Pozdrawiam.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,151,4353171,4353171,Zapomniane_ksiazki_dla_dzieci.html


Temat: Lektury szkolne - klasa I
Lista
Kopiuję po Gopio:

Klasa I
A. Bahdaj – Pilot i ja
J. Brzechwa – Brzechwa dzieciom
J. Duszyńska – Cudaczek Wyśmiewaczek
J. Grabowski – Czarna owieczka
Cz. Janczarski – Jak Wojtek został strażakiem
H. Januszewska – Kopciuszek
M. Jaworczakowa – Jacek, Wacek i Pankracek
M. Kownacka – Kukuryku na ręczniku
M. Konopnicka – Co słonko widziało
M. Kownacka – Plastusiowy pamiętnik
A. Lindgren – Lotta z ulicy Awanturników
K. Makuszyński – Przygody Koziołka Matołka
A. Oppman – Legendy warszawskie
J. Papuzińska – Nasza mama czarodziejka
J. Porazińska – Psotki śmieszki
E. Szelburg-Zarembina – Najmilsi
J. Tuwim – Wiersze
D. Wawiłow – Wierszykarnia

Klasa II
H. Ch. Andersen – Dziecię elfów
A. i Cz. Centkiewiczowie – Zaczarowana zagroda
T. Jansson – W Dolinie Muminków
K. Kleniewski-Kowaliszyn – Magda, Paweł i Ty
G. Knutsson – Przygody Filonka Bezogonka
M. KrĂźger – Karolcia
H. Lofting – Doktor Dolittle i jego zwierzęta
S. Michałkow – Nie płacz koziołku
A.A. Milne – Kubuś Puchatek
Ch. Perrault – Bajki
J. Porazińska – Szewczyk Dratewka
O. Preussler – Malutka czarownica
E. Szelburg-Zarembina – Idzie niebo ciemną nocą

Klasa III
H.Ch. Andersen – Baśnie
A. i Cz. Centkiewiczowie – Anaruk, chłopiec z Grenlandii
W. Chotomska - Dzieci Pana Astronoma
R. Gościnny - Mikołajek
M. Jaworczakowa - Oto jest Kasia
H. Kostyrko - Klechdy domowe
A. Lindgren – Dzieci z Bullerbyn
Knister – Tajemnica Atlantydy, czyli Lili w podwodnym świecie
M. Kownacka – Kajtkowe przygody
R. Pisarski – O psie, który jeździł koleją
J. Ratajczak – Ziarenka maku
S. Wortman - U złotego źródła : baśnie polskie


Z pierwszej klasy mamy za sobą pięć książek, z drugiej cztery, z
trzeciej 3 i niektóre wyrywkowo (baśnie, klechdy).

Zastanawiam się, jak będzie w przyszłym roku, skoro do pierwszej
klasy pójdą nieczytające dzieci. Wycofają lektury, bo nikt nic sam
nie przeczyta?;)

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,16375,100619095,100619095,Lektury_szkolne_klasa_I.html